Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
46 postów 72 komentarze

Zawsze po prawej stronie

Migorr - Student, rocznik 89.

Jak on to wszystko wytrzymuje?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nie ma chyba w Polsce bardziej poniewieranej, bardziej znienawidzonej, bardziej wyśmiewanej, bardziej obrażanej osoby, niż Antoni Macierewicz. Dobitnie pokazał to ostatni tydzień w mediach sprzyjających władzy.

Myślę, że upływający tydzień przejdzie historii, haniebnej historii mediów III RP. Osobiście widziałem już wiele zmanipulowanych materiałów prasowych i telewizyjnych. Wielokrotnie chociażby analizowałem pojedyncze reportaże Jakuba Sobieniowskiego dla Faktów TVN i punktowałem jego triki propagandowe oraz zwykłe kłamstwa, mające na celu oddziaływać na wyborców. Ale tak przygotowanej, tak zorganizowanej, tak skoordynowanej, tak wielopoziomowej i w końcu, tak ohydnie opartej na nienawiści operacji pt. "Wyśmiewamy ekspertów Macierewicza", jeszcze nie widziałem. Nie mam nawet czasu na analizę wtorkowo-piątkowych występków Sobieniowskiego, bo każdy z nich osobno nadaje się do leksykonu "Jak wygląda zaprzeczenie dziennikarstwa".

Gołym okiem widać, że pomysł tej akcji politycznej zrodził się najprawdopodobniej w gabinetach Platformy Obywatelskiej. Partia rządząca, krok po kroku tracąca poparcie w sondażach, rozpaczliwie szuka zwrotu w debacie publicznej. I znów, ci którzy rzekomo "rzygają smoleńskiem", chętnie po niego sięgają. Platforma zaprzęgła do współpracy prokuraturę, Gazetę Wyborczą oraz bezrobotną do tej pory komisję propagandową Macieja Laska. No bo jak nazwać fakt, iż prokuratura drugiego dnia po przecieku jej akt w mediach, zamiast wyrazić oburzenie, podaje je do publicznej wiadomości?!

Najbardziej zadziwiające w tej sprawie jest to, że z informacji kompletnie błahych, jakie można było wydobyć z owych przecieków, zrobiono jakąś nieprawdopodobną aferę medialną. No bo, czy z faktu, że ekspert zespołu Macierewicza bawił się w dzieciństwie małym samolocikiem ma wynikać całotygodniowa burza medialna? Czy to, że ekspert zespołu Macierewicza zna się na lotnictwie, bo siedział kiedyś na pokazach, za kokpitem samolotu bojowego, oznacza, że przestaje być ekspertem w swojej dyscyplinie naukowej?

Na tym bowiem polega największe, piramidalne kłamstwo dziennikarzy mainstreamu w tej całej sprawie. Wszem i wobec ogłosili oni, że okazało się, że eksperci zespołu Macierewicza właśnie nie są ekspertami! A przecież o tym, że nie są w sensie stricto specjalistami od lotnictwa, tylko od teorii wybuchów, teorii zderzeń, czy fizyki wiadomo od samego początku ich pracy w Zespole Parlamentarnym! W związku z tym przecieki z prokuratury nie wnoszą do sprawy smoleńskiej absolutnie nic, poza tym, że eksperci Macierewicza mało uważnie uważali na słowa. Natomiast z drugiej strony, jak słusznie zauważył Adam Bielan w TVN24, z każdego można zrobić wariata. Prokuratura spyta, czy widział pan kiedyś jakiś wybuch. Odpowiesz, że widziałeś raz w życiu, jak stodoła wybuchała. A media powtórzą, że na podstawie tego, że widziałeś wybuch stodoły, znasz się na teorii wybuchów. I w ten sposób negujesz swoje kompetencje.

Cała afera skupiła się, tak jak zwykle, nie na meritum sprawy, ale na jej najbardziej wygodnej części. I nie jest ważne, co wyliczył Binienda, nie jest ważne co ustalili pozostali eksperci i co z tych badań wynika. Nie jest ważne na jakiej podstawie otrzymali wyniki swoich prac i dlaczego utrudnia im się dostęp do danych. Liczą się tylko wspomniane bon-moty o składaniu samolocików itp. Tak właśnie wygląda w praktyce manipulowanie społeczeństwem. I na pewno na sporą grupę osób to zadziała, gdyż niezorientowany w temacie widz odbierze sprawę w sposób jednoznaczny.

Doszło nawet do tego absurdu, że Jarosław Kaczyński został publicznie wezwany do przeproszenia tych rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej, które poczuły się przez niego zmanipulowane po przeczytaniu artykułu Gazety Wyborczej. Mam pewne podejrzenia o które rodziny chodzi i zadaję sobie pytanie, o jakich manipulacjach one mówią? O tym, że eksperci Zespołu Parlamentarnego nie są specjalistami od lotnictwa, jak pisałem, wiadomo od dawien dawna. Jak można zatem nazwać ten moralny szantaż do przeproszenia rodzin inaczej, jak nie "wykorzystywaniem zrozpaczonych rodzin ofiar do własnych celów politycznych". O co najczęściej niesłusznie oskarża się Kaczyńskiego. Doszło też w tym tygodniu do innego casusu Kalego. Roman Giertych w TVN24 wypalił, że jeden z ekspertów Macierewicza wysyłał ze swojego komputera treści antysemickie. Gdzie był wtedy Sobieniowski, którego motto przewodnim pojawiającym się w czołówkach "Faktów" oskarżającym Kaczyńskiego i Macierewicza jest "Mówi coś, nie przedstawiając na to dowodów", albo "Wiem ale nie powiem"?

W tym tygodniu ze zdwojoną mocą okazało się, jak nie fair traktuje się Antoniego Macierewicza. Ponownie powtórzę za Bielanem-z każdego można zrobić wariata. Kiedyś był nim fetowany dziś na salonach Wałęsa, dzisiaj jest nim Kaczyński z Macierewiczem. Gdy oni przejdą do lamusa, okaże się, że ktoś kto dawniej tym wariatem nie był, będzie na niego namaszczony. Wystarczy tylko, że będzie zagrażał okrągłostołowemu ładowi.

Współczuję tak po ludzku Antoniemu Macierewiczonwi i bardzo go podziwiam za wytrwałość. To co go spotkało nie tylko w tym tygodniu, ale przez całą III RP nie wytrzymałby niejeden twardziel. Oskarżenia o chorobę psychiczną, okładka z turbanem na głowie z podpisem Amok, oskarżenia o kolaborację z Moskwą, Sikorski mówiący o politycznym Frankensteinie, kpiny dziennikarzy, niebywały ostracyzm, żarty z niego w Internecie. Macierewiczowi nikt nie ma prawa podać ręki, grzechem jest samo pomyślenie, że może być kandydatem na ministra w przyszłym rządze. Za co on sobie na takie coś zasłużył? Tym, że chciał prawdziwej dekomunizacji? Tym, że likwidował przeżarte sowiecką agenturą WSI? Tym, że szuka przyczyn katastrofy smoleńskiej i ma podejrzenia, że być może mógł to być zamach? A może jego przewiną jest to, że mówi donośnym głosem w sposób bardzo stanowczy i groźnie wygląda? Czy w wolnym kraju to jest powód, by za to kogoś aż tak napiętnować? Przecież to normalny poseł, normalny człowiek. Powiem więcej, to bardzo inteligentny i pracowity człowiek. Zadaję sobie często pytanie, jak on może te wszystkie ataki na jego osobę wytrzymać.

Widziałem na filmie z jednego spotkania na Roninie, gdy Antoni Macierewicz miał prelekcję na temat katastrofy smoleńskiej, jak bardzo jest zdeterminowany. Opowiadał, że nic go nie złamie, ani żadne okładki, ani żadne wyzwiska, ani najgorsze kalumnie. Nie ulegnie presji mediów i będzie ze wszystkich sił dążył do wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej, choćby nie wiadomo jak by go napiętnowali.

Ostatnie pytanie brzmi, co na to PiS? Wydarzeniem, które mnie najbardziej zaciekawiło w całym tym zgiełku medialnym, a które nie zostało w ogóle dostrzeżone, to wystąpienie Macierewicza na konferencji w sejmie, nie pod szyldem partyjnym, ale pod szyldem sejmowym, co widać na obrazku wprowadzającym. Takim samym, jak przy Godsonie, Gowinie, czy Żalku, będącym już poza Platformą. Przypadek? Czy może dla PiS Antoni Macierewicz staje się coraz bardziej niewygodny?

Źródło grafiki: http://www.fakt.pl/m/Repozytorium.Obiekt.aspx/-690/-550/faktonline/635036853327619216.jpg

 

 

KOMENTARZE

  • @
    Określenie "zdeterminowany", ludzie często odczytują jako zdesperowany,
    szalony. Błąd ! Pewny siebie, kompetentny, zdecydowany. Widziałem
    na własne oczy, słuchałem. Mógłbym wybrać ze zdjęć które zrobiłem,
    takie jakie wybiera TVN. Mógłbym również wybrać takie nieudane, tendencyjne zdjęcia gwiazd ekranu. To się nazywa manipulacja.
  • Macierewicz nie spotkał sie jeszcze z tak gebelsoewskimi kregami podejrzeń i gruntlowym hakiem Mariusza Kamińskieglo
    jakimi na swych ministrow i koalicjantów bliźniacy zmobilizlowali popisowy front jednosci narodowej we wsparciu naszosdci wojny z Irakiem (kwestionowanej przez Giertycha i LEPERA W SEJMIE). Jarosław woli ograniczanie elektoratu przez Macierewicza do wierzącego w helowa mgłę, fotele niotroglicerynmowo trotylowe i absolutną pewność i prawdziwość zamachu niz odzyskanie wladzy oddanej Tuskowi jako zbytnio przeszkadzającej w małpowaniu Piłsudskiego i mit zdradzenia o świcie przez siły uciemnosci
  • (Post)Sowieckie mass media w PRL-bis są tylko kontynuacją komunistyczno-bolszewickich mediów z PRL...
    *
    A ta prawda przypomina powiedzenie Tyrmanda:
    “Bronię mózgu. Tego z odmętów kosmogonii i tego mniejszego, mojego własnego. Marksiści chcą wyciąć mózg z człowieka i włożyć go do słoja z ideową formaliną ich wyłącznej produkcji” (Dziennik 1954).

    Tyrmand bronił mózgu przed komunistyczną, bolszewicką partią, która: “Była, jest i będzie jedynym właścicielem umysłów, jedynym wyrazicielem myśli i nadziei oraz wyłącznym przywódcą i organizatorem ludzi” (cyt. za "Prawda", 7 listopada 1957).

    W PRL-bis rolę rządzącej w PRL partii bolszewickiej przejęła PO — założona przez agentów sowieckich tajnych służb w PRL. Trudno więc się dziwić, że rządowi bolszewiccy politrucy znów chcą pakować ludzkie mózgi do propagandowej formaliny...

    Bowiem, z wytworzonej przez (post)komunistycznego właściciela ideowej formaliny wychodzi umysł “dobrze uzbrojony przeciwko inwazji faktu lub racjonalnego argumentu. Jak w mitologicznym systemie, prawda była określana przez praktykę”. Znakomicie opisał to Kołakowski w "Main Currents of Marxism"...
  • @telewidzacy 21:28:09
    napisał:
    "fotele niotroglicerynmowo trotylowe" i "zdradzenia o świcie przez siły uciemnosci"

    Jak na wymysły zbolszewizowanego idioty wyłaniającego się z sił ciemności — to nawet brzmi bardzo poetycko...

    *
  • No to teraz zobaczcie kto na Neonie zaciekle atakuje Macierewicza, ośmiesza
    Katastrofę Smoleńską i pluje na PiS...
  • @Mind Service 02:17:26 doszło juz do tego, że nie ten gorszy co kala lecz ten co pochwala
    Macierewicz swwym kultem katastrofalnym wystawił do wiatru wyznawcow kultu bliźniakow ja Hitler wystawił hitlerjugend i folksturm do obrony Berlina przed szturmem wybranych armii Stalina. Nawet front jednosci narodu zmobilizowany popisowo gebelsowskimi kregami podejrzeń i gruntowym hakiem na koalicjantów nie skompromitowal tak bardzo żelaznego elektoratu i wodzów PiS. Teraz PiS ratuje tylko monopol na opozycje wobec nikczemności PO.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031