Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
46 postów 72 komentarze

Zawsze po prawej stronie

Migorr - Student, rocznik 89.

Dlaczego nie ma już dancingów?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Mamy czas karnawału, to dobra pora by się pochylić nad ewolucją, jaka dokonała się w sferze rozrywki wśród młodych ludzi. Dlaczego ta ewolucja nie podoba mi się?

 

Dobra muzyka, zespół na żywo, konferansjer, eleganckie stroje, wykwintne alkohole, wysoka kultura i wyrafinowanie, w lato imprezy na otwartym powietrzu. Do pewnego czasu właśnie tak wyglądały weekendowe imprezy zwane potańcówkami, dancingami czy fajfami. Orkiestra grała, panowie sączyli wino, panie w odświętnych strojach czekały na zaproszenie do tańca. Dziś taki sposób zabawy wśród młodych ludzi odszedł już do lamusa. Co prawda pojedyncze kluby z dancingami istnieją, jest to domena ludzi w średnim wieku, bądź starszych, którzy w ten sam sposób bawili się w latach swojej młodości. Wielu z nich podkreśla, że kiedyś na tego typu imprezy, często chodziło się co każdą sobotę. Wiele pań przypomina, że przygotowania do wyjścia trwały już od piątku. W jednym z filmów dokumentalnych na temat Warszawy z czasów II RP usłyszałem, ża "na miasto" młodzież chodziła jeszcze częściej, po trzy razy w tygodniu.

Jako, że jestem młodym człowiekiem i też czasem lubię się zabawić, zdarza mi się skorzystać z "dobrodziejstw" dzisiejszych klubów nocnych. Niestety dancingi przekształciły sie w dyskoteki, co mi się bardzo nie podoba. Zamiast zespołu muzycznego mamy tandeciarskiego Didżeja. Zamiast nastrojowej muzyki tanecznej-łupankę przy której da się tylko skakać, jakiś głupi hip-hop, jakaś "czarna muza", jakieś wieśniackie techno. Zamiast tańca w parach, taniec solo, albo koleżanki z koleżanką, zamiast wyrafinowanych trunków leje się strumieniami piwo, często nadużywane przez uczestników. Zamiast kultury osobistej, etykiety, mamy wulgarność, często także przez użycie zbyt wyzywającego stroju. Czasem, tak po prostu mam wrażenie, że jest to rozrywka nie dla ludzi, a dla jakiegoś bezmyślnego bydła.

Nie żebym miał coś przeciwko dyskotekom, nawet je lubię, bo pomimo tych wielu wad, zawsze można przeżyć jakieś sympatyczne chwile. Żałuję jedynie tego, że jako konsument nie mam możliwości wybrania lepszego produktu w tym sektorze, a takim byłby bez wątpienia klasyczny klub z dancingiem. Z ekonomii też wiem, że produkt jest szyty na miarę klienta. Czy to znaczy, że polska młodzież jest już na upodlona, że nie wybierze rozrywki na nieco wyższym poziomie, nawet gdyby takie kluby istniały? Dlaczego pewna określona grupa ludzi nie mogłaby się spotykać w nieco bardziej wykwintej atmosferze, dlaczego nie ma swojej niszy. Ja bym z takiej oferty skorzystał i do tego nieźle zapłacił, oczywiście, jeżeli nie będzie to tylko i wyłącznie miejsce dla seniorów. A może komuś zależało na tym, by zniszczyć dancingi, by otumanić, ogłupic, wyprać młodych ludzi?

Liczę na komentarze wśród NowoEkranowej starszyzny. Jak bawiono się w państwa czasach? Kiedy i dlaczego dyskoteki zaczęły wypierać potańcówki? Czy państwu, jako ówczesnym młodym ludziom(a dziś młodym duchem) te zmiany przypadły wtedy do gustu? A jeśli nie przypadły, to dlaczego? Co państwo sądzicie o dzisiejszych dyskotekach? Czy to prawda, że nasze pokolenie jest mniej rozrywkowe od państwa pokolenia, ale za to bardziej zdemoralizowane?

Źródło grafiki: http://www.szarmant.pl/wp-content/uploads/2012/07/Bal-mody-w-Hotelu-Europejskim-11-stycznia-1936-r..jpg

 

 

 

KOMENTARZE

  • @Migorr
    Istnieją takie miejsca w których zatrzymał się czas, ale takich miejsc trzeba poszukać. Zdecydowanie łatwiej jest znaleźć dyskotekę niż lokal w którym można usłyszeć przeboje polskich dancingów czy muzyczne wspomnienia z lat 60, 70, 80.

    Dj grający konkretny rodzaj muzyki, hip-hop, techno, trance, muzykę klubową ma za zadanie trafić z muzyką głównie w gust młodych ludzi, ale dj ze stażem będzie miał w swoich zbiorach muzykę z tamtych lat, którą będzie w stanie odtworzyć klientowi o innych wymaganiach.
    Większość dzisiejszych dj'ów rzadko kiedy używa mikrofonu, miksowanie muzyki stało się dziecinnie proste, dlatego nie należy mylić dj'a z prezenterem czy wodzirejem.

    Na przykładzie jednego z lokali - młodzież przychodzi na dyskotekę około północy (!sic). W dawnych czasach, 20 czy 25 lat temu dyskoteka zaczynała się o 18.00 a kończyła o 22.00, o północy to już większość dyskotekowiczów smacznie chrapała ;)

    Z kolei w innym z lokali, tam gdzie dominuje muzyka dancigowa i przeboje lat 80 i 90 - ludzie przyjeżdżają z miejscowości oddalony o kilkanaście kilometrów.
  • Witam Szanownego Autora
    Jestem w Czechach od dwóch lat i muszę powiedzieć, że tam poziom rozrywki i kultury generalnie jest całkiem inny, ja jestem tu psycholem to wszystko przez polityke, nie mamy pieniędzy więc idziemy na łatwizne. Nie ma warunków bo lokale wszytkie przynajmiej w moim mieście to szemrane typy są właścicielami.

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031