Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
46 postów 72 komentarze

Zawsze po prawej stronie

Migorr - Student, rocznik 89.

Planujesz wyjazd do Norwegii? Nie zabieraj ze sobą dzieci!

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Każdy chyba słyszał o dzieciach zabieranych własnym rodzicom w lewackich krajach. Ale dopiero po obejrzeniu tego filmu można sobie uświadomić jak wielki jest to dramat.

 Przerażający dokument o skandynawskim lewactwie

 

 A teraz w moim blogu druga odsłona opowieści z cyklu o tym, że...

...  przerzucanie kanałów telewizyjnych spowodowane przez nudę czasem bywa pożyteczne. Więcej... to opowieść o tym, że czasem i w mainstreamie można trafić na wartościowe produkcje.

Jeżeli mnie pamięć nie myli, w drugi dzień świąt zainteresowałem się reportażem wyemitowanym w Polsat News, na który przypadkowo trafiłem. Miałem się pobawić pilotem i pójść spać, ale coś mnie zatrzymało i obejrzałem audycję do końca.

Pokazano w niej dramat polskich rodziców mieszkających w Norwegii, którym zabrano własne dzieci. Tak tylko w telegraficznym skrócie:

 

-Dzieci zabiera "Barnevernet", organizacja będąca państwem w państwie, bez jakiejkolwiek kontroli prawnej czy sądowej.

-Rodziny pod kuratelą "Barnevernet", nazwijmy je "zagrożone", są inwigilowane przez urzędnika obserwującego życie rodziny w ich własnym domu.

-Dzieci są zabierane rodzinie pod błahymi pretekstami. Potem tułają się od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Choć one same na dołączonych filmach amatorskich mówią "chcę do domu".

-Rodzice mają prawo widzieć się z dziećmi tylko kilka razy w roku.

-Podczas takich odwiedzin własnych dzieci, rodzice nie mają prawa okazywać jakichkolwiek emocji (np. wzruszenie, płacz). W razie nie zastosowania się do tych poleceń, rodzicom grozi redukcja ilości widzeń lub koniec szans na powrót pociech do rodziny. Nad zachowaniem procedur podczas widzenia czuwa osobiście obserwator "Barnevernet".

-Rodzice nie mają prawa zadawać prostych pytań swoim dzieciom (np. w jakiej rodzinie zastępczej przebywają, gdzie mieszkają, co lubią jeść, itp.). Konsekwencje, patrz wyżej. Powód: bo takie pytania są dla dzieci... stresujące. W rezultacie rodzice nic wiedzą o swoich dzieciach, poza tym, że... żyją.

-Polskie dzieci zabrane rodzicom przestają władać językiem polskim.

To tylko moje najważniejsze wnioski na gorąco. Polecam jednak obejrzenie filmu w całości. Link pod notką.

Film pokazuje dramat zwykłych ludzi dotkniętych przez machinę lewackich trybów. Nie chcę oceniać, czy rodzice dzieci pokazanych w filmie są osobami krystalicznie czystymi. Ale wiem jedno, metody przedstawione przez norweskich ideologów nie mają nic wspólnego z dbaniem o dobro dziecka. Bo tym podobno się kierują. Bardziej to wygląda na eksperyment społeczny w duchu neomarksistowskim. Coś na kształt budowy nowego genderowego człowieka. Szokowało mnie też niewyobrażalne cierpienie bohaterów reportażu, nieprzespane noce, ciągły stres. To musi być straszne wiedzieć o swoich własnych dzieciach, z którymi do niedawna się bawili, że żyją. Ale gdzie, to nie wiadomo. Może w "patchworkowej" rodzinie, może w homoseksualnym związku partnerskim, może daleko, może blisko. I co gorsza, czy jest tym dzieciom dobrze, czy źle.

Nie to było jednak najsmutniejsze w tym reportażu...

Autorzy filmu dokonali przerażającego porównania. Problem zabierania dzieci rodzinom w Norwegii nie dotyczy tylko Polaków, ale też innych imigrantów w Norwegii. Pokazano zatem, w jaki sposób dba się o interesy obywateli własnego państwa na emigracji dotkniętych przez "Barnevernet" w innych krajach. Pierwsze strony gazet, tu król oburzony, tam prezydent wkurzony, gdzie indziej ktoś apeluje, tutaj naciski na rząd norweski w tonie:

Oddajcie dzieci obywatelom naszego państwa!

Po czym pokazano Radosława Sikorskiego odpowiadającego na pytania dziennikarzy w tej sprawie:

"Jak obywatel jedzie do innego kraju to musi przestrzegać tamtejszego prawa".

Wiecie Państwo co poczułem? Sikorski miał wtedy szczęście, że był w telewizorze, a nie przede mną. Potem w filmie przedstawia się taśmę z rozmowy telefonicznej jednego rodziców z polską placówką dyplomatyczną w Norwegii. Mniej więcej: "Nic nie możemy zrobić, nie mamy wpływu na norweskie prawo. Jest jedynie możliwość wysłania obserwatora z naszego ramienia do "Barneververnet", który będzie miał wgląd do wszystkich państwa dokumentów. Ale to i tak nie będzie miało żadnego wpływu na ich decyzje".

No to do cholery, po kiego grzyba nam MSZ? Po co setki placówek zagranicznych, skoro dbanie o interes obywateli Polski zamyka się w stwierdzeniu "nie mamy wpływu na prawo w kraju X". Zresztą, to samo powiedziano też wolnemu od niedawna Dziemianczukowi, który próbował się "włamać" na rosyjską platformę wiertniczą. Nie popieram takich akcji, Greenpeace to dla mnie ekoterroryści, ale obywateli własnego kraju MSZ ma obowiązek chronić za granicą za wszelką cenę. Nawet takich Dziemianczuków wierzących w ekologię.

To są sprawy małe, ale tak samo się postępuje w sprawach wielkich. No bo, jak nasze władze potraktowały polskich obywateli, którzy zginęli w Smoleńsku? Identycznie. Cytat pierwszy z brzegu: "Nic nie możemy zrobić. Wrak zostanie oddany po zakończeniu rosyjskiego śledztwa".

Cały film:

Norway - Poland. "Barnevernet - Polowanie na dzieci" (2012) znajduje się pod linkiem:

http://www.youtube.com/watch?v=nl1TXmqpc8o

 

P.S. Pracę nad notką ukończyłem wczoraj wieczorem. Nie dalej, jak kilka chwil później otrzymałem pewną wskazówkę, dlaczego polski MSZ ma Polaków głęboko w nosie.

Otóż, słuchałem wypowiedzi Pana Sommera w telewizorni zwanej Superstacją. Ów zacny jegomość zrobił mały „product placement” na antenie, mówiąc o książce „MSZ polski czy antypolski”.

http://www.kanon24.pl/3859,msz-polski-czy-antypolski-.html#product_desc

Sommer przedstawił nam jedną z głównych tez tej pozycji. Czyli, że 80% kadry MSZ stanowi „Mniejszość Eskimoska”. No wiadomo, te Rothfeldy i spółka…

To by dużo tłumaczyło. Gdybym był w MSZ Grenlandii, sam nie przejmowałbym się losami Eskimosów.

KOMENTARZE

  • Jak widać
    Ta rasistowska mafia hitlerjugendment rodem z Niemiec rozszerza swoją działalność na kolejne kraje i pod płaszczykiem gender uprawia swój przestępczy proceder. Tylko patrzeć jak zawita do Polski i zacznie porywac dzieci w celu germanizacji.
  • Wszyscy
    Według mnie Barneverne jest rodem z illuminati... Na 100% założyli je komuniści, którzy skutecznie przejmują władzę, nie tylko w Europie ale również na całym świecie... Chcieliście globalizacji i nie widzieliście w tym nic złego??? Nie widzieliście w tym pułapki na zwykłego porządnego obywatela danego kraju??? Obudźcie się, gdyż u władzy jest dużo satanistów, pederastów, zboczeńców, pedofili którzy współpracują i kłaniają się NWO. Szukajcie sami prawdy, "A prawda was wyzwoli". Norwegów jest 4 miliony. Małżeństwa między urodzonymi braćmi i siostrami są tam legalne. Wiele się rodzi dzieci z syndromem Downa. Z 10 dzieci co się rodzą w Norwegii - 8 -to dzieci emigrantów. Tylko 2 z 10ciu-to Norwegowie. Dlatego urząd Norwegii podejmuje wszelkich starań żeby ułatwić odbieranie dzieci emigrantom. 20% wszystkich dzieci, co się rodzą w Norwegii, odbierają rodzicom. Opowieści polskiego ojca wtórują występy Rosjanki Iriny Bergset, której odebrano 2ch synów.
  • Wszyscy
    Na tym samym prawie odbierają dzieci, bo matka się za dużo modliła, inna miała depresję, a jeszcze inna wyszła na życzenie ze szpitala, bo bała się, że pracowniczka socjalna jej po wielokrotnych namowach weźmie dziecko, i sąd wziął, bo wyszła szybciej na życzenie własne!!! Innej bo wyskoczyła na krótko do sklepu i zostawiła 11letniego synka, żeby uważał na młodsze rodzeństwo. To jest niepojęte i skandaliczne, że w 2010 roku Polska przyjęła ustawę z rodem Szwecji, Niemiec i Norwegii..Niestety w Polsce mamy to samo co w Norwegii, Szwecji, Niemczech. Dzięki naszym politykom. Szwajcaria jedyna mądra odmówiła. To jest chore!
  • chcieli dla kasy żyć w Norwegii, w Polsce było im źle,
    woleli płacić podatki na bomby, które Norwegia zrzucała na Libijczyków,

    no to kto ich żałuje ?
  • @interesariusz z PL 20:39:21
    Czy pan jesteś idiotą czy tylko udajesz?
  • @night rat 21:22:19
    Dlatego Grom jest rozparcelowywany.
    By się nie dało.
  • Neomarksistowski horror.
    Jezu Chryste, synu Boga, ulituj się nad nami.
  • Nóż się w kieszeni otwiera!
    Na swoim blogu ukułem nawet neologizm na to (nie tylko dotyczące Norwegii) zjawisko:
    http://powiewswiezosci.neon24.pl/post/102456,stworzylem-neologizm-jugendamtyzm#comment_899748

    Jeśli jeszcze masz jakieś złudzenia co do MSZ, to przeczytaj książkę byłego pracownika tego ministerstwa Krzysztofa Balińskiego pt. „MSZ – polski czy antypolski?”.
    Ostatnio, jak przegłosowywano w sejmie ustawę o "bratniej pomocy", to Sikorski w ławie rządowej robił głupie miny, kpiąc sobie z krytycznego głosu wobec niej ze strony jakiegoś posła:
    http://www.youtube.com/watch?v=RNSNqNoES9E
    Sikorski ma teraz "ważniejsze" problemy:
    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1024905,Sikorski-zadziwiajaca-poblazliwosc-prokuratury-ws-antysemickich-wypowiedzi
    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/sikorski-rozmawial-z-seremetem-nt-antysemickich-wypowiedzi/jv2k9
    Sikorski to syjonista na usługach globalistycznych Żydów, do których się wżenił. Śnią mu się "Stany Zjednoczone Europy", a Polska jest dla niego jedynie nawozem historii.

    PS. Zresztą na krajowym podwórku MSZ też nie tylko nie broni polskich dzieci jak za granicą, ale nawet je aktywnie niszczy:
    http://www.pch24.pl/polskie-msz-wspiera-ideologie-gender,16433,i.html

OSTATNIE POSTY

więcej

MOJE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031